<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Wena - forum twórców</title>
<link>http://www.wena.pun.pl</link>
<description></description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>FAMA 2012</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=828#p828</link>
<guid isPermaLink="false">828@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong><br />Grasz, strzelasz fotki,<br /><br />piszesz skecze lub w inny sposób spełniasz się artystycznie? <br /><br />FAMA zdecydowanie jest dla Ciebie!!!</strong><em></em><br /><br /><br />FAMA Trójmiasto - Regionalny Przegląd Festiwalu Artystycznego Młodzieży Akademickiej<br /><br />FAMA to interdyscyplinarny festiwal, mający na celu zaprezentowanie zdolności artystycznych młodzieży z Pomorskiego środowiska artystycznego.<br /><br />Napisz maila ze zgłoszeniem na: impresariat@fama.gdynia.pl,<br /><br />zaprezentuj się szerokiej publiczności i wygraj możliwość zaprezentowania swojej twórczości <br />na Ogólnopolskim Przeglądzie FAMA w Świnoujściu!!!<br /><span class="bbu"><br />info@fama.gdynia.pl<br /><br /><a href="http://www.fama.gdynia.pl" target="_blank" rel="nofollow">http://www.fama.gdynia.pl</a></span><br /><br /><a href="http://www.facebook.com/fama3m" target="_blank" rel="nofollow">http://www.facebook.com/fama3m</a>]]></description>
<pubDate>Wtorek 3 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 3 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=827#p827</link>
<guid isPermaLink="false">827@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Z uwagi na dużą ilość zapytań o możliwość przedłużenia naborów prac oficjalnie informuję, że czekamy na prace do czwartku, 16 czerwca (data dostarczenia przesyłki). <br /><br /> Pozdrawiam i czekam na zgłoszenia :)]]></description>
<pubDate>Sobota 11 Czerwiec</pubDate>
<comments>Sobota 11 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=826#p826</link>
<guid isPermaLink="false">826@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Zapraszam wszystkich twórców do przesyłania swoich prac na konkurs &quot;Miasto komiksów III&quot;.<br />Do wygrania 5 tysięcy złotych a także zaproszenie na prestiżowe warsztaty komiksowe z autorami komiksu &#8222;Marzi&#8221; czyli Marzeną Sową i Sylvainem Savoią!<br />(zapewnione wyżywienie, zakwaterowanie oraz materiały plastyczne).<br />Konkurs został zorganizowany przez miasto Stalowa Wola i jest to już jego trzecia edycja.<br />Relacje z poprzednich lat można znaleźć na stronie <a href="http://miasto-komiksow.pl/edycje/" target="_blank" rel="nofollow">http://miasto-komiksow.pl/edycje/</a><br />Termin naboru prac upływa 12 czerwca.<br /><br />Wszystkich zainteresowanych zapraszam na stronę <a href="http://www.miasto-komiksow.pl/" target="_blank" rel="nofollow">http://www.miasto-komiksow.pl/</a><br /><br />A tak z innej beczki: Co sadzicie o formie jaką jest komiks, jak podoba się Wam inicjatywa aby promować właśnie ten rodzaj sztuki?<br />Co sądzicie o temacie przewodnim konkursu? Jak odbieracie komiks Marzi?]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 3 Czerwiec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 3 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>Konkurs kreatywny, na stworzenie filmu od firmy Ford Polska</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=825#p825</link>
<guid isPermaLink="false">825@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witam na profilu <a href="http://youtube.com/FordPolska" target="_blank" rel="nofollow">http://youtube.com/FordPolska</a> Ogłoszono konkurs na przedstawienie w formie wideo jedną z technologii nowego Forda Focusa.<br /><br />Główna nagrodą jest nowy Ford Focus, a nagrody przewidziane są aż do 10 miejsca (iPad, telefon,kamera, aparat)<br /><br />Konkurs kończy się 22 maja więc zostało już mało czasu<br /><br /><br />Więcej informacji, oraz konkurs:<br /><a href="http://youtube.com/FordPolska" target="_blank" rel="nofollow">http://youtube.com/FordPolska</a>]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 9 Maj</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 9 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=824#p824</link>
<guid isPermaLink="false">824@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: red"><strong>Imię: </strong></span> Edgard &quot;Rejtan&quot; <br /><span style="color: red"><strong>Rasa: </strong></span> Człowiek<br /><span style="color: red"><strong>Majątek: </strong></span><br /><ul><li>15 orenów w skórzanej sakwie</li><br /><li>komplet noży do rzucania w skórzanej pochwie przytroczonej do pasa, </li><li>długa, zakrzywiona szabla, ze skromnie zdobioną rękojeścią</li><li>skórzany, ciemnobrązowy plecak z paroma kieszeniami zapinanymi na guziki</li><li>ubranie: skórzany, gruby, beżowy kafta, bez rękawów, biała, długa koszula, lniane gacie oraz czarne, wełniane spodnie w komplecie ze skórzanymi kozakami do kolan, ciemnozielony, skórzany pas z metalową klamrą po środku, ciemny, podchodzący pod kolor brązu, sięgający kolan płaszcz podróżny zapinany na ramionach na dwie stalowe klamry, do tego okrągła, futrzana czapka na głowę z białym, gęsim piórem.</li></ul><span style="color: red"><strong>Życiorys: </strong></span>Rejtan, urodził się w małej, malowniczej wsi położonej na skraju lasu, czerpiącej zarobki z uprawy zboża oraz z wycinki drzew. Rzeka która płynęła nieopodal podobno mieniła się różnymi odcieniami i błyskami, przyjmując promienie słonecznie i barwiąc się na złoto. Posiadali też duży młyn na wzgórzu, którego mąkę przerabiano w pobliskiej piekarni na świeży, pachnący chleb. Gospodarstwo Rejtana było także rozwinięte, mieli parę zagród i stodołę - trzodę chlewną, kury oraz parę krów. Powodziło im się tam świetnie, a atmosfera domu była ciepła i wesoła... Wieczorami siadali z rodzeństwem przy kominku, a ojciec paląc fajkę opowiadał opowieści, starszy brat przygrywał na lutni, a mama piekła naprawdę wyborne ciasto - wszystkiego było pod dostatkiem...&nbsp; A przynajmniej tak to sobie rozplanował, gdy po powrocie zastał zamiast rodzimej wioski zgliszcza, ogień i śmierć. Nie było tutaj nic - wszystko przepadło, niczym w ogromnej otchłani zatopione prędko i nie mogące się wydostać. Zniszczenie przyniosło tutaj obfite łowy i zebrało je niczym świeży plon, którego nigdy nie widział. Chciałby płakać, ale nie wiedział, za czym... Przecież nigdy tego miejsca wcześniej nie widział. Chciałby chociaż napić się tutejszej wody, która podobno płynęła z promieniami słonecznymi, ale suche, wyschnięte koryto z popękanym dnem, na którym widniały jeszcze suche, bordowe, krwawe smugi nie pozwalało na to. Nie pozwolili mu na szczęście... - <strong><em>Wprawdzie... Nie było tu tak pięknie Edgardzie... Czasami bywa i tak, że ktoś napada na wioskę i ją plądruję... To się zdarza....</strong></em> - siwy starzec z niedbale, aczkolwiek sumiennie ścięta brodą w postaci parodniowego zarostu oparł się swą laską o twardą posadzkę spalonego domu, próbując pocieszyć swojego wnuka, rozglądając się swoim jedynym okiem po zniszczonej izbie i znakach masakry, która rozegrała się wewnątrz. Sędziwa, przyjemna i wywołująca lekki smutek twarz z mimowolnym uśmiechem oraz zatroskanym obliczem nie pasowała do krępego, wysokiego ciała o lekko pogarbionych w tej chwili plecach, na których wisiała mandola skrzyżowana z kuszą... - <strong><em>Prosiłem Cię, abyś mnie tak nie nazywał... Od ponad dwudziestu lat znany mi jestem jako Rejtan... I nie chcę tego zmieniać...</strong></em> - młodzieniec rozejrzał się po raz następny z kamiennym wyrazem twarzy po izbie, rzuciwszy okiem na dwa spalone ciała leżące w kącie, po czym bez słowa odwrócił się i wyszedł zaciskając obie dłonie w pięści... <br /><br />-<strong><em>Nie dość Ci, że gdy wyruszałem z Tobą w podróż, to ufałem Ci jak nikomu innemu, chociaż nie miałem świadomości, czym jest zaufanie? Nigdy nie myślałem, że nasza wyprawa zakończy się tak późno, a zbyt późno na to, byśmy wrócili do tej wioski...</strong></em> - Rejtan siedział skulony trochę na powozie, przerywając nagłe milczenie, gdy odjeżdżali od spalonych gospodarstw, rumowisk i zgliszcz - <strong><em>Prawie całe moje życie spędziłem wtórując Ci swym śpiewem, pomocną dłonią i podczas burd gdy podróżowaliśmy przez wszystkie gospody i karczmy... Najlepsze było gdy w &quot;Gospodzie pod Kulawym Żołdakiem&quot; założyliśmy się o 30 orenów z jakimś właścicielem tamtejszych ziem, że pięć razy pod rząd trafię z odległości w podrzucane, drewniane talerze... Pamiętam jego minę...</strong></em> - nastrój mężczyzny zmienił się znacząco przez chwilę wywodów i monologu wobec przeszłości. Spędził dużo czasu zakładając się, oraz strzegąc swego dziadka od rozbójników, chcących pomsty za przegrane zakłady, gry w kości, karty czy zawody w piciu... Zachęcony gardłowym pomrukiem aprobaty woźnicy, który na plecach targał swoją kuszę Rejtan kontynuował - <strong><em>Ile miałem wtedy lat, kiedy schwytaliśmy tego &quot;Iwana Czarnego&quot;? Dwanaście? Ha! To się nazywa refleks nożownika... Rafale!</strong></em> - tutaj skierował głowę w drugą stronę, w głąb wozu, w kierunku drzemiącego, średniego wzrostu jegomościa o brzuchu piwnym i tęgiej posturze, lecz mającego krzepę w dłoniach, co widać było po dwuręcznym toporze który nosił u boku. Ten tylko podniósł się nieznacznie, podając bez słowa Rejtanowi resztki gorzałki z bukłaka - <strong><em>Ale ja nie... A zresztą, śpij dalej, jeśli taka Twoja wola... Dziadku, a teraz gdzie jest nasz kolejny cel podróży? Dalej będziemy wędrować po gospodach i karczmach? Czy może spełnimy to swoje dalekie marzenie o gospodarstwie i chacie nad brzegiem jeziora? Dziadku? Hej... Elemirze do cholery!</strong></em> - starzec przechylił się nieznacznie w bok, jakby próbując usłyszeć uchem słowa Rejtana, po czym bardziej skręcając się w bok, opadł na siedzenie i stoczył się z wolno jadącego wozu, ze strzałą w klatce piersiowej. Otwarte oczy Rejtana, nagłe poruszenie na wozie i jego okrzyk obudziły Rafała, który, wstając niczym ospały niedźwiedź, próbując wyskoczyć tuż za młodszym towarzyszem, został ugodzony kolejną strzałą... <br /><br />Rejtan wygramolił się z pobliskich krzaków, parę minut temu susząc jeszcze ubrania niedaleko pobliskiej rzeki. Rzucił okiem na wóz, po czym rozejrzał się po nim widząc, że ciała zostały nienaruszone za pomocą ostrza lub strzał, lecz spalone doszczętnie w czarny proch jedynie udający sylwetkę ludzką. W wozie nie było ani śladu dobytku, jedynie sakwa którą trzymał przy pasie, wywabi go od śmierci głodowej... Beczki z piwem, towarami i jedzeniem zostały zrabowane... Pochylił się nad jednym z ciał, które najwidoczniej należało do starca... Chciałby płakać, lecz płakał przez chwilę, chociaż wiedział, że nie wypada. Gdy zmrok zapadał zapalono ognie i latarnie, w oddali zobaczył światła gospody, która miała się stać ich najbliższym postojem. Rejtan podwinął rękawy, otarł przedramieniem twarz wycierając łzy, po czym dumnym, poważnym krokiem ruszył przed siebie trzymając jedną dłoń na rękojeści szabli... <em>Jam Pan wielki... Wilhelm... Wilhelm Wilk, niech wiedzą, żem ja pan niedalekiego gospodarstwa, na pewno przychylniej się zachowają... A potem? A potem Rejtan dalej w świat idzie... Szkoda jeno, że konie zrabowane...</em><br /><span style="color: red"><strong>Umiejętności: </strong></span><br /><ul><li>Rzucanie nożami </li><li>Walka bronią sieczną</li><li>Refleks</li><li>Jazda konno</li></ul><span style="font-size: 10px"><br /><span style="color: green">Ja, Wujcio, dołączam Cię do listy graczy, choć nie wiem czy nadal odwiedzasz.<br />Oto Twoje umiejętności:<br /><br />Rzucanie nożami lvl. 2<br />Refleks lvl. 2</span></span>]]></description>
<pubDate>Âroda 26 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Âroda 26 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=822#p822</link>
<guid isPermaLink="false">822@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[To forum już jest martwe, ale jakby ktoś się pojawił to zapraszam :)<br /><br /><a href="http://www.juliusaen.netai.net/viewforum.php?f=36" target="_blank" rel="nofollow">http://www.juliusaen.netai.net/viewforum.php?f=36</a>]]></description>
<pubDate>Niedziela 4 Lipiec</pubDate>
<comments>Niedziela 4 Lipiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=821#p821</link>
<guid isPermaLink="false">821@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<span style="color: red"><strong>Imię: </strong></span>Rendav<br /><span style="color: red"><strong>Rasa: </strong></span>Człowiek<br /><span style="color: red"><strong>Majątek: </strong></span><br /> - Sztylet, przeznaczony raczej do pchnięć, o cienkim, długim ostrzu.<br /> - Ubrania podróżne, trochę przechodzone i za duże, nie licząc mocnych butów.<br /> -&nbsp; Gęsie pióro, flaszeczka atramentu<br /> -&nbsp; Kilka różnych map i &#8222;traktatów&#8221;<br /> - 15 orenów,<br /><br /><span style="color: red"><strong>Życiorys: </strong></span> - E! Ty! Karczmarz! Piwa daj tu trochę, bo tego co opowiada ten młokos nie da się na trzeźwo. Więc powiadasz, że się karwasz mać Rendav zwierz się, tak? Ja coś Ci powiem smarku. Zwierz to żyje w lesie, a nie się nazywa. W łepetynę nie raz dostałem, ale karwasz mać nigdy jeszcze, żem gadającego jelenia nie widział. Ale nic dziwnego żeś głupi karwasz mać. W końcu Redańczyk! Głupi. PO KRÓLU GŁUPI, karwasz mać. <br />No ale dawaj, opowiadaj, karwasz mać, co żeś tam robił w tej, pfi, Redani. Co? CO? Traktaty, żeś tłumaczył? Na chłopski? BUAHAHAHA! O rzesz ty w mordę. Słyszeliście chłopaki? To mamidło &#8222;traktaty&#8221; tłumaczyło. Na chłopski, ja nie mogę, karwasz mać. No i co nam jeszcze powiesz? Dawno się tak nie uśmiałem. W Oxenfurcie studiowałeś? BUAHAHAHA! W Oxenfurcie traktaty na chłopski tłumaczyłeś. Ja nie mogę! Na błazna się nadajesz! Nawet bard Jaskier tak nie pierdolił. <br />Kasy żeś ,karwasz mać, potrzebował? Na czesne mamusia nie dała? Co? Na zarazę zmarła, jak rzesz, karwasz mać na studia poszedł? A tatuś co? Pewnie po pijaku zdycha. Komando wiewiórek go rozstrzelało? Współczuję, współczuję. Ale chłopy! BUAHAHAHAHA! &#8222;Traktaty&#8221; na chłopski. Karwasz mać! <br />Co żeś powiedział? CO ŻEŚ RZEKŁ! Odwołaj to smarkaczu, właź pod stół i to odszczekaj! Co to ma znaczyć! Jak to, że karwasz mać, na krasnoludki to nawet z chłopskiego się nie da! Nie obchodzi mnie karwasz mać co było godzinę temu! W końcu to Ciebie ten czarodzieja gonił! Co z tego, że miał mnie przysmażyć! Co z tego, że się potkłeś i Ci toporek wyleciał z łapsk, prosto w jego rzyć! Karwasz mać, odszczekaj to! Nie obchodzi mnie, że cię gonił! Nie obchodzi czego chciał! NO MÓWIĘ, ŻE MNIE NIE OBCHODZI, TO MI NIE PIERDOL, ŻE JAK SIĘ WKÓRZYSZ TO KARCZMA W PŁOMIENICH STAJE, ŻE GONIŁ CIĘ DLATEGO, ŻE CIĘ DO TEJ MAGICZNEJ BURDY CHCIAŁ ZACIĄGNĄĆ!<br />KARWASZ MAĆ! ZA WIELE TEGO! RŻYĆ Z TEGO, ŻE WSZYSCY CHCĄ KRASNOLUDZKICH KOBIET!? &#8211;<br /><br />Odgłos łamanego nosa i uderzenia głowy o belkę nośną, a następnie o podłogę. <br /><br /> - Karwasz mać, dowcipniś się znalazł! &#8211;<br /> - E! Ty! Karwasz maciu! Broda Ci się fajczy.<br /><br /><span style="color: red"><strong>Umiejętności: </strong></span><br /><ul><li>1 skill, </li><li>2 skill. </li></ul>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 4 Czerwiec</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 4 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title>Sesja Naruto... Reaktywejszon</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=810#p810</link>
<guid isPermaLink="false">810@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Uou... Trzeba Ci to przyznać, techniki dopracowałeś. Rzeczywiście, komponują się ze sobą w sposób oczywisty. Dobre, treściwe podanie i ciekawa postać. Oby jej prowadzenie było równie ciekawe!<br /><br /><span style="color: green"><span class="bbu"><strong>Umiejętności </strong></span>akceptuję</span>]]></description>
<pubDate>Wtorek 11 Maj</pubDate>
<comments>Wtorek 11 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Sesja Naruto... Reaktywejszon</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=809#p809</link>
<guid isPermaLink="false">809@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>Imię</strong>: Hiroyuki &#8222;Hiro&#8221;<br /><strong>Nazwisko</strong>: Yotsuki<br /><strong>Wioska</strong>: Kumogakure<br /><strong>Wiek</strong>: 38 lat<br /><strong>Natury czakry</strong>: <br />*piorun<br />*woda<br />*burza<br /><strong>Techniki</strong>:<br />1) <span class="bbu"><strong>Raiton: Dai Jibashi </strong></span>- technika polega na przystawieniu rąk blisko ziemi.<br />Z rąk &quot;wylatują&quot; błyskawice, które ciągną się po linii prostej do przeciwnika. Warto dodać, że użytkownik, zmieniając dawkę czakry w technice, zwiększa, bądź zmniejsza siłę wyładowań. Technika ta ma dużo większą efektywność, jeśli użyje się jej w wodnym otoczeniu. Woda zwiększa zakres działania.<br />2) <span class="bbu"><strong>Raiton no Yoroi </strong></span>&#8211; technika tworząca ochronną warstwę z czakry pioruna, dodatkowo pobudzająca system nerwowy użytkownika: zwiększa refleks i siłę fizyczną.<br />3) <span class="bbu"><strong>Ranton: Reiz&#257; S&#257;kasu </strong></span>&#8211; jedyna, jak do tej pory, mangowa technika z serii &#8222;burzy&#8221;. Walczący wysyła w stronę przeciwnika kilkanaście oddzielnych promieni, które mogą w trakcie lotu zmieniać kierunek. Są niezwykle szybkie i bardzo trudne do uniknięcia zarówno w średnim, jak i krótkim dystansie.<br />4) <span class="bbu"><strong>Suiton: Bakusui Shouha </strong></span>&#8211; z ust wylatuje ogromna liczba wody, rozlewająca się po okolicy. Ilość wody uwarunkowana jest poziomem czakry wykonującego technikę. <br />5) <span class="bbu"><strong>Raiga Ryoku Rendan </strong></span>&#8211; ulepszona wersja Ryoku Rendan, dzięki Raiton no Yoroi. Polega na wykopaniu przeciwnika w górę, by w chwilę później znaleźć się nad nim i zaatakować go kopniakiem od góry, powodując tym samym spadek z ogromną prędkością. Przeciwnik zostaje poważnie poobijany.<br />6) <span class="bbu"><strong>Mizutensou no jutsu</strong></span> - Jutsu polega na wejściu ciała w zbiornik wody który nie musi być duży, wystarczy nawet kałuża.<br />Umiejętności (jeśli to możliwe): <br />* <strong>Hien</strong> &#8211; technika pozwalająca na przelanie swojej natury czakry w dowolną broń. W przypadku postaci z Kumo będzie to piorun.<br />* Przywoływanie &#8211; nie zwierząt, ale ze znaków pieczętujących na ramionach . Przywoływana jest broń, w tym miecz &#8211; Hachiman.<br />*umiejętność walki kataną.<br /><strong>Ekwipunek</strong>:<br />* 10 kunaiów,<br />* 15 shurikenów<br />* 2 bomby dymne<br />* 10 metrów żyłki<br />*&nbsp; 2 kulki prowiantowe.<br />* <strong>Hachiman</strong> &#8211; katana, nazwana na cześć boga wojny. Miecz, zdobiony czarnymi ornamentami, zakończony półksiężycem. Przyzywany poprzez znak na przedramieniu.<br /><strong>Wygląd</strong>:<br />Ok. 190 cm wzrostu, ciemna skóra, białe, &#8222;przylizane&#8221; włosy, ciemne oczy. Umięśniony, ze starą szramą na lewej łopatce. Na przedramionach posiada znaki, ukryte zwykle pod bandażami, które pozwalają mu na transmigrację broni. <br /><strong>Strój</strong>:<br />Biała rękawica na prawej dłoni, od nadgarstków do łokci bandaże, goła klatka piersiowa. W pasie obwiązany bandażem, podobnie nogi poniżej kolan. Regulaminowe obuwie. Biała opaska na czole, z emblematem wioski na środku. Spodnie czarne, z mnóstwem sprzączek i pasków. <br /><br /><strong>Biografia:</strong><br /><br />Hiroyuki urodził się w Kumogakure, jako jeden z przedstawicieli klanu Yotsuki. Początkowo brano go za całkiem przeciętnego shinobi, nie wyróżniającego się specjalnie. Dodatkowo, Hiro dorastał w cieniu ojca i, młodszego o dwa lata, brata. Obaj byli najbardziej utalentowanymi członkami klanu, obdarzonymi niesamowitymi pokładami czakry. Młodzieńcowi to nie przeszkadzało, robił swoje, przysługując się wiosce i Raikage. Jednak, wraz z upływem czasu, spuścizna klanu Yotsuki dała o sobie znać. W młodości skupiał się głównie na taijutsu i walce bronią, dlatego jego mobilność w walce stała się kartą atutową starszego Yotsuki. Jako starszy z braci, po tragicznej śmierci ojca, odziedziczył katanę &#8211; święty miecz Hachiman. <br /><br />Kolejna z misji uświadomiła, piętnastoletniemu wówczas, Horo, iż samym taijutsu nie dojdzie do mistrzostwa. Dzięki samozaparciu, opanował swoje zmiany natury czakry &#8211; pioruna i wody, wybierając i ucząc się takich technik, które idealnie współgrają ze sobą podczas walki. Z czasem doszedł do niezłej wprawy we władaniu powyższymi żywiołami, skupiając się szczególnie na elektrycznej zbroi. Udało mu się także wykonać technikę z serii &#8222;burzy&#8221;, która stała się jego atutem i bronią ofensywną umożliwiającą walkę w długim dystansie.<br /><br />Hiroyuki jest cierpliwym i małomównym shinobi. Jego życie (tragiczna śmierć rodziców i brata podczas bitwy z Konohą) sprawiły, że mężczyzna polega tylko i wyłącznie na sobie. Jest upartym i krnąbrnym indywidualistą. Rozkazy wykonuje posłusznie, jednak interpretuje je na swój sposób. Słynie z brutalnego traktowania przeciwników i nie uznaje miłosierdzia.&nbsp; W walce preferuje potyczki w krótkim dystansie, chociaż dobór technik pozwala mu na przejście do średniego, a nawet długiego dystansu.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 10 Maj</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 10 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Sesja Naruto... Reaktywejszon</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=808#p808</link>
<guid isPermaLink="false">808@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wreszcie ktoś pomyślał o fanach japońskich mang!<br /><br />Zgłaszam się jako pierwszy! Mam nawet zarypiasty pomysł na postać :D:D!!]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 Maj</pubDate>
<comments>Niedziela 9 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Sesja Naruto... Reaktywejszon</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=806#p806</link>
<guid isPermaLink="false">806@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Jest piękne, niedzielne popołudnie, a Wujcio nie ma co w domu robić, bo mu się pewne strony znudziły. Dlatego też, po głębszym zastanowieniu i przemyśleniu spraw zadecydował, iż reaktywuje swoją sesję z innego forum (nieważne jakiego). Jako iż pewne osoby już w nią grały, postanowiłem odrestaurować sesję Naruciaka.<br /><br /><span style="color: green"><strong><p class="center"><span class="bbu">INTRO</span></strong></span><br /><br />Przygoda jest następująca:<br /><br />* Akcja dzieje się w &quot;Universum&quot; (uwielbiam to słowo) Lisiego chłopaka, ale jakieś 40 lat przed narodzinami narowistego blondaska.<br />* trwa Wielka Wojna Shinobi... Oto następujące sojusze:<br />- Konoha, Ame , Kiri<br />vs.<br />- Suna, Kumo, Iwa + pomniejsze wioski.<br /><br />Cała akcja toczyć się będzie na polu bitwy - mianowicie w spustoszonym mieście Amegakure, dużej metropolii, w której każdy znajdzie coś dla siebie ( las, piasek, woda itd...). <br /><br /><span style="color: green"><strong><p class="center"><span class="bbu">ZASAD KILKA WUJCIA ĆWIRKA</span></strong></span><br /><br />*Gra polega na... sieczce. Jak to u mnie bywa, nie będziemy bawić się w zbędne gry słowne, nazbyt rozwlekłe tyrady. Akcja, kooperacja, mastur... eee, w każdym razie akcja. <br /><br />* Co do tworzenia postaci:<br />- Imię,<br />- Nazwisko,<br />- Wiek,<br />- Appearance (Wygląd) - zwłaszcza cechy szczególne, ubiór, ozdoby itd.<br />- Uzbrojenie<br />- do trzech dowolnych Natur Czakry ( w tym także Futon, Hyoton itd.),<br />- 6 technik, dowolnie rozłożonych,<br /><span style="color: green">*<strong><span class="bbu">niedozwolone</strong></span> Rinnegan, Mangekou Sharingan</span>- Ekwipaż dowolny - zwoje przywołania, bronie, gadżety...<br />- Cechy charakteru,<br />- Krótka historia<br />___________________________<br /><span style="color: green"><br /><em><strong>Uwaga</strong></em></span><br /><br /><span style="color: green"><em><span class="bbu"><strong>Konoha jest zakazana!</strong></span></em></span> Nie chcę ciągle Uczichów Hjugów i innych koksów. Chcę, abyście wysilili trochę mózgownice i stworzyli naprawdę ciekawe postacie.<br /><br /><span style="color: green"><strong><p class="center"><span class="bbu">BONUS</span></strong></span><br />Najlepsza postać otrzyma od Wujcia prezent w postaci mocy Hachibiego - najlepsza, według mnie, postać zostanie bonusowo sakryfikantem Ośmioogoniastego i, co więcej, będzie nad nim całkowicie panować!<br /><br />______________________<br /><span style="color: green"><span class="bbu"><em> Gra odbywa się w schemacie naszego forumowego questa : Mistrz Gry i Gracze. Zbieram ekipę do 6 osób</em></span></span>]]></description>
<pubDate>Niedziela 9 Maj</pubDate>
<comments>Niedziela 9 Maj</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=805#p805</link>
<guid isPermaLink="false">805@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[To co tu przedstawię, to początek nowego opowiadania, tylko nie wiem czy jest sens dalej pisać, czy początek siędo czegoś nadaje. Byłabym wdzięczna za wszelkie pomocne komentarze. <br /><br />&nbsp; Stojąc wyprostowana, wpatrując się w ołtarz poczułam zimną lufę pistoletu na plecach. Kościół był pusty. Właśnie o takich sytuacjach wspominał. Miałam wtedy wysłać mu wiadomość - po prostu cyfra 1, tak by wiedział, że ma być ostrożniejszy niż zwykle i że mają mnie.<br /> - Wyjdź powoli, tak by nie wzbudzać podejrzeń. - usłyszałam cichy, męski szept.<br /> - Niby kto tu mógłby mieć podejrzenia, kościół jest pusty.<br /> - Cicho bądź i idź! - tchnął mnie mocniej pistoletem. <br />Postanowiłam być cicho, choć nie wiem jak to niby miało pomóc w nie wzbudzaniu podejrzeń. W końcu to Oni wyglądali jakby mieli za chwilę dokonać zamachu -<br />czarne garnitury,ciemne okulary i słuchawka w uchu do tego czarny Land Rover z ciemnymi szybami. Nie mam pojęcia kim byli, ale wiele razy mnie przed nimi ostrzegano, tak więc na razie żadnych heroicznych wyczynów. W samochodzie przypięli moje ręce do oparć, wcześniej wstrzykując coś w prawą rękę. I...ciemność,ciemność, ciemność. Cisza. Błoga i spokojna cisza. Potem ból przeszywający lewą rękę. Krwawi. Z trudem przekręcam głowę by spojrzeć co jest z nią nie tak. Postrzelili mnie. Czuję spuchniętą wargę i ciepłą ciecz, która cieknie z ust. Smakuję - krew. Decyduję się wstać. Z trudem siadam - poobijane żebra,możliwe, że kilka jest złamanych. Rozglądam się. Jest ciemno, przez małe okno 2 metry wyżej wpada tylko odrobina światła księżycowego. Jestem w małym ''betonowym'' pokoju. Nie ma tam nic prócz materaca, dwóch krzeseł i stołu. Po co mi dwa krzesła? Dziwne.<br /> Błogą ciszę przerywa cichy jęk. Dochodzi z kąta pokoju. To chłopak. Mężczyzna. Co mężczyzna robi ze mną w tej celi, betonowym pokoju? Podałam mu wodę. Mimo ciemności i sińców na jego twarzy,rozpoznałam go. Rozpoznałabym tą twarz wszędzie....]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 19 KwiecieĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 19 KwiecieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Nowy Hymn?</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=770#p770</link>
<guid isPermaLink="false">770@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie. Hymn miał opowiadać ogólnie o Polskim dążeniu do niepodległości przez powstania i wojne Polsko kacapską a ja was wam poście przez za co przepraszam.]]></description>
<pubDate>Âroda 17 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 17 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Dyskusja o charakterze prawno-teologicznym</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=759#p759</link>
<guid isPermaLink="false">759@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Amen!!<span style="color: green">*</span><br /><br /><br /><span style="color: green">* - Wujcio wyraża w ten sposób aprobatę. Nie ma tu nic wspólnego z pojednczo - słownymi postami, niszczonymi namiętnie przez MG!</span>]]></description>
<pubDate>Âroda 17 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 17 Marzec</comments>
</item>
<item>
<title>Dyskusja o charakterze prawno-teologicznym</title>
<link>http://www.wena.pun.pl/viewtopic.php?pid=757#p757</link>
<guid isPermaLink="false">757@http://www.wena.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<strong>B9</strong> - jakoś nie wydaje mi się by w konstytucji stał zapis: &quot;Jest jeden Bóg, Bóg chrześcijan, inne religie są niedorzeczne&quot;. Dopóki mi tego nie pokażesz, to nie będę dalej spekulował ;P]]></description>
<pubDate>Âroda 17 Marzec</pubDate>
<comments>Âroda 17 Marzec</comments>
</item>
</channel>
</rss>
